Obserwatorzy

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

ROCZNICA BLOGA i KONKURS

Minął rok  od mojego blogowania i z przykrością muszę stwierdzić że nie za wiele się tutaj działo. Wiadmo że można tłumaczyć się brakiem czasu i  czymś tam jeszcze, ale z mojego lalowego hobby jak narazie nie zamierzam rezygnować. Żeby zrekompensować moim czytelnikom oraz wszystkim wielbicielom lalek czas posuchy na moim blogu, pragnę z ogromną przyjemnością ogłosić konkurs.  Ponieważ jestem duszą artystyczną, celem konkursu są prace o dowolnej technice. Może to być malarstwo, rysunek a nawet fotografia. Oczywiście tematem jest Barbie (może być też inna lalka). Najważniejsze jest to, aby praca była oryginalna, niepowtarzalna i z ciekawym pomysłem, nie chodzi mi o wielkie talenty i nie wiadomo jakie arcydzieła. Musi być to coś co mnie chwyci za serce :-) Prace możecie przesyłać do 20 sierpnia w formacie jpg. na adres : nikamoni@interia.pl.  Wyniki zostaną ogłoszone 22 sierpnia.
Teraz o nagrodach.  Nagrodą za 1 miejsce jest:

My first barbie - wersja ze zginanymi nogami


Nagroda za 2 miejsce:

My first barbie - wersja ze sztywnymi nogami

Nagroda pocieszenia z 3 miejsce to katalogi Barbie.



Wszystkich blogowiczów serdecznie zapraszam do konkursu. Przy załączonej pracy proszę również wpisać w mailu link do swojego bloga. Powodzenia!!!






sobota, 17 maja 2014

Co dwa marzenia to nie jedno

Mój ukochany miesiąc maj, a za oknem raczej wiosny nie widać. W swoim lalkowym hobby chciałm coś zmienić, zdobyć coś nowego i wyjątkowego. Zobaczyłam ją na barbiecollector jakoś w lutym, pomyślałm wtedy " o rany!!! Cudna i taka radosna, jak dla mnie lalkowy "antydepresant";-). Jak to u pesymisty bywa, tylko jedna myśl przechodziła : " pewnie nigdy jej nie zdobędę" :-((((. Zaraz, zaraz, chwila...... nie można tak, trzeba myśleć pozytywnie. Dosłownie po kilku dniach  zobaczyłam ją na aukcji. Postanowiłam że musze ją mieć i basta. Oto mja wymarzona It's a Gilrl Barbie zaprojetowana przez Billa Greeninga. To ona "wywołuje u każdego uśmiech na twarzy wraz z przyjściem nowego życia na świat, rzecz jasna dziewczynki :-)" Taki był właśnie główny zamysł projektanta i myślę że całkiem trafiony.


Jeszcze zakartonowana, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale ja nigdy nie trzymam lalek w pudełkach, muszę obejrzeć, dotknąć, nacieszyć się  do syta.

 Ciałko typu model muse, jednak o samych zaletach nie będę pisała. Lalka jast trochę "wydmuszkowata", mimo że to plastik, starsze lalki tego typu są zdecydowanie lepszej jakości. Przy jej słodkim buziaku aż tak bardzo mi to nie przeszkadza.


Otatnio upodobałam sobie lalki z moldem Steffie. Kolejne lalkowe pożądanie sprawiło że zawitała do mnie  Barbie Hello Kitty, My Melody 

Widać że inne panienki nie wytrzymały z ciekawości i wyskoczyły z gabloty,  tutaj chociaż przywitanie było :-)


Wspólna sesja , wspólna pasja....oh tak, duuuuuuuuużo różowego.






sobota, 15 marca 2014

Happy St. Patrick's Day


 17 marca,  na ulicach, w barach i w domach króluje kolor zielony, irlandzkie piwo, irlandzkie jedzenie i zabawy, irlandzka muzyka oraz liczne parady. Jednak oficjalnym trunkiem związanym z tym świętem jest nie piwo a… whiskey. Tego dnia należy wypić szklankę tego trunku zwaną inaczej „dzbanem Patryka”. Symbolem Irlandii jest koniczyna. Św. Patryk posługując się tą rośliną tłumaczył Irlandczykom tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.
Z ogromnym sentymentem powracam do Irlandii i Dublina gdzie spędziłam ładnych kilka lat. Kolor zielony nie tylko kojarzy mi się z Irlandią ale również z radością, wiosną, latem i szczęściem.


W tym roku święto irlandzkie przypada w poniedziałek, w związku z tym  "ostrzejsze" trunki odpadają" ;-(
Jednak nie ma tego złego..................; będę celebrowała delektując się szklanką wspaniałej zielonej herbaty :-)


Dla wszystkich miłośników Irlandii i koloru zielonego:    Happy St. Patrick's Day!!!



piątek, 28 lutego 2014

Fleur

"Fleur - You'll Love Her" - No właśnie, jak można nie pokochać tak słodkiej buzi. Ja te buzie oglądałam tylko za szklanymi gablotami w czasach gdy królował PEWEX, dla wszystkich symbol luksusu lat 80-tych. Smutne, ale moje dziedzięce marzenie nigdy się nie spełniło. Nigdy, ale mam a myśli dzieciństwo. Jako dorosła już początkująca kolekcjonerka zdobyłam kilka sztuk, sprowadzając z Holandii zupełnie nowiutkie  NRFB. Przyszedł przykry moment bo musiałm je sprzedać i zostawiłam sobie tylko jedną "Alpine Fleur  z white catalogue. Później znowu udało mi się zdobyć inne Fleurki i dać im "nowe życie".


Nawet jeżeli zdobędę  Fleurkę w najgorszym stanie jakim można sobie to wyobrazić, zrobię wszystko żeby znowu przywrócić jej blask.

Już dzisiejsze pokolenie dziewczynek  zupełniej inaczej na to patrzy: "o matko jaka wielka głowa!!!"   Dla mnie mogła być nawet 3 razy większa, ważne że była Fleur. Wtedy i teraz też nigdy nie zamieniłabym jej na żadną, nawet najpiękniejszą Barbie.


Moja jednyna Fleurka "Alpine", która od początku do końca jest w prawie nienaruszonym stanie. Mówię prawie bo nie mam już poprzedniego ubranka.

Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Fleurkę na szkolnej ławce u koleżanki.. Pomyślałam wtedy : o rany, ale śliczna, zgina nogi WOW:-))) no i do tego ma cudowne włosy do czesania. Te włosy później okazały się totalną klapą. Szybko robiły się sianowate i matowe. Na szczęście teraz można to zniwelować rerootem.  Pamiętam,  że były to czasy kiedy Barbie mogła dla mnie nie istnieć. Co prawda widziałam je na półkach w Pewexie ale jeszcze wtedy były mi obojętne.


Pozdrawiam wszystkich fanów Fleur i obiecuję że do tematu tych cudnych laleczek jeszcze powrócę w innym czasie.

wtorek, 24 grudnia 2013

Christmas Time

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, oraz zbliżającego się Nowego Roku 2014, życzę wszystkim blogowiczom,  kolekcjonerom, miłośnikom lalek i leleczek,  radości, miłości, cudownej rodzinnej atmosfery oraz mnóstwa wymarzonych prezentów pod choinką. :-)))


poniedziałek, 11 listopada 2013

Back to the 80's

W dzisiejszym poście wracam do wspaniałych lat 80-tych. Oh tak, marzenie z dzieciństwa, które kiedyś było kompletnie dla mnie nieosiągalne. Happy Birthday Barbie z 1983 roku przybyła do mnie pewnego dnia, a to za sprawą Lunarh (Aniu dziękuję Ci z całego serca !!!!). Chyba najbardziej urzeka mnie w tej lalce subtelny makijaż i ten słodki buziak..... no zaraz się rozpłynę  ;-)))))))))


Delikatne różowe cienie na powiekach i kropeczki w kącikach oczu czynią Birthday Barbie absolutnie wyjątkową i niepowtarzalną.

Różowa suienka w białe kropeczki - sama słodycz :-)


Skoro są dzisiaj urodziny, nasza szanowna jubilatka musi zająć godne jej miejsce ;-)  Bukiet jest a gdzie prezent?  No dobrze, relacja z imprezy w innym poście :-)))))))


Pozdrawiam wszystkich celebrujących swoje urodziny, lub tych którzy będą je wkrótce obchodzić.

HAPPY BIRTHDAY

sobota, 9 listopada 2013

S.I.S Stylin´Beads Trichelle & Janessa

Zawsze twierdziłam że na rynku lalek jest zdecydowanie za mało ciemnoskórych piękności. Oprócz starego moldu Christie, nowa linia  Barbie AA  S.I.S, której autorką jest Stacey McBride-Irby, bardzo przypadła mi do gustu.  Główna idea całej serii miała na celu ukazanie różnic u ciemnoskórych kobiet między odcieniem karnacji,  włosów prostych lub kręconych, czy też  rysami twarzy.  Na chwilę obecną jestem posiadaczką tylko Trichelle, ale zamierzam skompletować całą kolekcję, lub chociaż jej część.


Mimo iż jest to wersja playline, mold i projekt niczym nie odbiega od jakości lalek kolekcjonerskich. Jak dla mnie jedynym mankamentem jest obecność brokatu w makijażu. No.......może przesadziłam, aż tak nie razi brokat w oczy ;-)


No i oczywiście cudowne saranowe włosy. Do zestawu dołączone są spineczki, koraliki, z fryzurą lalki można sobie pofantazjować, ja zostawiam ją taka jaka jest, w końcu ma służyć jako eksponat w mojej kolekcji.


Razem z Janessą